poniedziałek, 26 kwietnia 2010
Hampel na podium, triumf Crumpa!

Grand Prix Speedway już ruszył. Indywidualny Mistrz Świata, Jason Crump wygrał zawody w Lesznie i został liderem klasyfikacji generalnej, ale tuż za nim znajduje się polak Jarosław Hampel, który po dwóch latach powraca do GP. Do finału dostało się dwóch polaków właśnie wspomniany już Hampel, ale również wspaniale jeżdzący Janusz Kołodziej. Kołodziej został wykluczony z finału po tym jak spowodował wypadek w finale i przewalił Rosjanina Emila Sajfudinowa.
Hampel z jedenastoma punktami wygrał bardzo wyrównane kwalifikacje. Kołodziej podobnie jak zwycięzca wygrał dwa wyścigi i wywalczył dziesięć punktów. W półfinałach znaleźli się także Kenneth Bjerre, Jason Crump, Emil Sajfutdinow i Nicki Pedersen. Niestety, słabo spisał się Tomasz Gollob, który zgromadził tylko sześć punktów i odpadł z dalszej rywalizacji.
Następna runda Grand Prix rozegrana zostanie 8 maja w Goeteborgu.
Grand Prix Europy - wyniki:
Pierwszy półfinał:
1. Jarosław Hampel (Polska) 2. Janusz Kołodziej (Polska) 3. Rune Holta (Polska) 4. Chris Harris (Wielka Brytania)
Drugi półfinał:
1. Jason Crump (Australia) 2. Emil Sajfutdinow (Rosja) 3. Nicki Pedersen (Dania) 4. Kennet Bjere (Dania)
Finał:
1. Jason Crump (Australia) 2. Jarosław Hampel (Polska) 3. Emil Sajfutdinow (Rosja) 4. Janusz Kołodziej (Polska)
Końcowa kolejność:
1. Jason Crump (Australia) (3,3,3,1,0,3,6) 19 2. Jarosław Hampel (Polska) (3,1,2,2,3,3,4) 18 3. Emil Sajfutdinow (Rosja) (3,1,1,3,2,2,2) 14 4. Janusz Kołodziej (Polska) (1,3,3,2,1,2,w) 12 5. Kenneth Bjerre (Dania) (1,2,2,2,3,0) 10 6. Rune Holta (Polska) (2,3,1,1,2,1) 10 7. Nicki Pedersen (Dania) (3,2,0,0,3,1) 9 8. Chris Harris (Anglia) (2,3,0,0,3,0) 8 9. Fredrik Lindgren (Szwecja) (1,1,3,3,0) 8 10. Hans Andersen (Dania) (0,2,2,3,1) 8 11. Chris Holder (Australia) (2,2,0,2,2) 8 12. Tomasz Gollob (Polska) (2,0,2,1,1) 6 13. Andreas Jonsson (Szwecja) (d,1,1,1,2) 5 14. Greg Hancock (USA) (0,0,3,0,1) 4 14. Magnus Zetterstroem (Szwecja) (1,0,0,3,0) 4 15. Tai Woffinden (Anglia) (0,0,1,0,0) 1 16. Damian Baliński (Polska) (0) 0 17. Maciej Janowski (Polska) (0) 0
Niesamowity Wade i James, ich drużyny odnoszą zwycięstwo!

Cleveland Cavaliers, główni faworyci do tytułu NBA pod wodzą najlepszego gracza LeBrona Jamesa, wygrali trzeci mecz w pierwszej rundzie play-offs z Chicago Bulls. Aktualnie wynik całej serii wynosi 3-1 dla Cavs. Poraz kolejny niesamowity James zaszalał na parkiecie zdobywając triple-doubles. Zdobył on, aż 37 punktów, 12 zbiórek i 11 asyst. Taką grą James zagwarantował wygraną nad klubem z Chicago 121 - 98!
Niesamowity występ w 4 meczu pierwszej rundy, zanotował też inny wielki zawodnik Dwyane Wade z Miami Heat. Miami w pierwszej rundzie play-offs grają z byłymi mistrzami Boston Celitcs. Celtics wygrywają z Miami 3-1, a ten mecz miał być ich ostanim niestety nie udało się im. Wracając do Wade'a zdobył on, aż 46 punktów dorzucił do tego 5 asyst i 5 zbiórek. Dobry mecz zaliczył też Rajon Rondo, rozgrywający Celtics zdobył aż 23 punkty i asystował 9 razy, zebrał 4 piłki. Miami Heat wygrało wysoko 92 - 101!
Wayne Rooney zawodnikiem roku PFA!

Wayne "Wazza" Rooney, został nagrodzony Zawodnikiem Roku Zawodowców w Barclays League. Rooney jak najbardziej zasłużył na to wyróżnienie, od odejścia Cristiano Ronaldo ten zawodnik urodził się na nowo. Wazza stał się bohaterem jak i liderem Czerwonych Diabłów. Anglik strzelił już w tym sezonie 26 goli.
Wayne powiedział, że swój głos oddał na Didiera Drogbe z Chelsea Londyn.
– Pamiętam, że w 2005 i 2006 roku odbierałem nagrodę dla najlepszego młodego zawodnika. Widziałem piłkarzy, którzy otrzymywali główne wyróżnienie i od tego czasu było ono moim celem - powiedział Wazza.
Tytuł Młodego Piłkarza Roku otrzymał James Milner z Aston Villi. Za specjalne zasługi odznaczony został były gracz Leeds United Lucas Radebe.
Ten tytuł jest już od czterech lat przyznawany zawodnikom z Manchesteru United, w 2006 i 2007 nagrode zgarnął Cristiano Ronaldo, w 2008 Ryan Giggs.
Skorzystałem z serwisu www.devilpage.pl!
Adamek wygrywa z Arreolą, otwiera się przed nim wielka szansa...

Tomasz "Góral" Adamek wygrał swoją kolejną walkę w wadze ciężkiej. Tym razem na punkty pokonał Chrisa "Koszmar" Arreolę. Faworytem tej walki przez bukmacherów był Adamek, ale większość znawców nie tylko w Polsce mówiło, że Arreolą dysponuje niesamowitą siłą i wystarczy moment nie uwagi zawodnika z Polski i będzie liczony.
Tak jednak się nie stało... Tomek był świetnie przygotowany taktycznie, dobrze wiedział że nie z Chrisa trzeba trzymać na dystansie. Tak właśnie zrobił! Cios, krok do tyłu, Seria, krok do tyłu. Arreola takim stylem Adamka zaczął się irytować, a po jego wyrazie twarzy widać było znaczne niezadowolenie. Komentator Polsatu Pan Kostyra powiedział "Adamek z Arreolą w budce telefonicznej nie miałby szans, na szczęscie w ringu jest dużo miejsca", z tym zdaniem zgadzam się w 100 procentach. Adamek porządnie obił Arreolę, w ostatnich rundach "Koszmar" musiał nawet specjalnie odwracać głowę, bo na prawe oko nic nie widział. W 10 rundzie, odniósł najprawdopodoniej jeszcze kontuzje ręki, bo gdy zadał cios to aż zawył z bólu, a ostatnie 2 rudny wyglądały tylko na ucieczke przed "Góralem".
Ostatecznie Tomek wygrał z Arreolą nie jednogłośnie na punkty. Wiele osób uważa, że sędzia Tony Crebs, oglądał zupełnie inną walkę, Wypunktował remis 114:114, na szczęscie pozostali dwaj sędziowie typowali 115:113 i 117:111 na korzyść "Górala". Andrzej Gmitruk i Przemysław Saleta uważali, że polski pięściarz wygrał 116:112, podobnie jak Harold Lederman z telewizji HBO. Nawet sam Arreola stwierdził, że Adamek był lepszy i zasłużył na zwycięstwo. Jednak dla sędziego Crebsa nie było to takie oczywiste. Dla niego był remis.
Ta walka otworzyła przed Adamkiem najprawdopodobniej drzwi do walki o mistrzostwo. Władimir Kliczko, powiedział że z chęcią zmierzy się ze zwycięscą tego pojedynku, nawet Haye jest zainteresowany walką z polakiem. Jestem pewny, że czeka na nas wielka walka.
|
|